Inwestycja w ocieplenie – zanim zmodernizujesz swój system grzewczy

Inwestycja w ocieplenie – zanim zmodernizujesz swój system grzewczy

Raporty z badań społecznych wskazują na stały wzrost świadomości energetycznej Polaków. Mimo to większość nowo budowanych domów jest ocieplanych niekoniecznie z myślą o długoterminowej inwestycji w niższe opłaty za ogrzewanie.

Grubość warstwy materiału izolacyjnego ocieplającego ściany, dach i podłogę na gruncie naszych domów ciągle bardziej zależy od mody, informacji z Internetu czy opinii pana Kazia z firmy budowlanej, niż zapisów w rzetelnie zrobionym projekcie budowlanym. Taka sytuacja jest zdecydowanie niedobra i nie pozwala w pełni wykorzystać pożytków wynikających z dobrej izolacji termicznej budynku. Podobne wnioski mieli kilka lat temu brukselscy urzędnicy, którzy ostatecznie przegłosowali wprowadzenie w krajach członkowskich Unii Europejskiej Dyrektywy EPBD w sprawie efektywności energetycznej budynków, która od stycznia 2009 roku obowiązuje również i w naszym kraju. Choć można ocenić, że w stopniu daleko niewystarczającym.

Ocieplenie w praktyce

Do oszczędzania energii najskuteczniej przekonuje Polaków bolesne doświadczanie skutków kolejnych podwyżek opłat za gaz, węgiel czy prąd. Przyjrzyjmy, jak realizacja tych doświadczeń wygląda w praktyce.

Dom pana Piotra z Piotrkowa Trybunalskiego

Pan Piotr jest właścicielem małego, jednokondygnacyjnego domu z użytkowym poddaszem o powierzchni 106 m2. Jego projekt powstał w 2003 roku, a budowa zakończyła się w 2005. Pan Piotr sam podejmował decyzje o grubości użytych materiałów izolacyjnych, na podstawie wiedzy „zdobytej” na internetowych forach dyskusyjnych. Kiedy budował dom nie obowiązywała certyfikacja. Nikt też podczas zgłaszania domu do użytkowania nie sprawdzał, czy grubości materiałów użytych do ocieplenia domu są zgodne z projektem. Jego dom ma ściany nośne z betonu komórkowego („suporka”) o grubości 38 cm, ocieplone styropianem o grubości 10 cm; na poddaszu jest wełna mineralna o grubości 20 cm w dwóch warstwach, a podłoga na gruncie (budynek nie ma podpiwniczenia) zaizolowana jest styropianem o grubości 5 cm. Dom ogrzewa dwufunkcyjny kocioł gazowy. W salonie stoi również stylowa koza, ale ma ona raczej charakter dekoracyjny; do ogrzewania wykorzystywana jest sporadycznie. Żona pana Piotra lubi ciepło, w sezonie grzewczym, temperatura w pomieszczeniach oscyluje pomiędzy 22 a 23oC.

Czteroosobowa rodzina pana Piotra płaci rocznie od 2700 do 2900 złza gaz, wykorzystywany do przygotowania ciepłej wody użytkowej i ogrzania domu w sezonie grzewczym. Wcześniej pan Piotr mieszkał w czterokondygnacyjnym bloku, w mieszkaniu na pierwszym piętrze o powierzchni 85 m2. Blok był zbudowany w 1985 roku, niedocieplony, ze starą drewnianą stolarką okienną. Opłaty eksploatacyjne w 2005 roku wyniosły: za c.o. – przeliczane w spółdzielni mieszkaniowej z metra kwadratowego – 4560 zł, ciepła woda z miejskiej ciepłowni wg wskazań licznika – ok. 1400 zł. Koszt łączny to ok. 5960 zł rocznie.

Dom pana Andrzeja z Zamościa

Pan Andrzej kupił gotowy projekt swojego domu w czasach, w których nie obowiązywała Dyrektywa EPBD. O grubości użytych izolacji zadecydował sam, konsultując się ze znajomym budowlańcem. Obecnie pan Andrzej wraz z żoną i kilkuletnim synem mieszkają w parterowym domu o powierzchni 143 m2 (w tym 20 m2 to ogrzewany garaż) w podmiejskiej dzielnicy Zamościa. Wybudował ten dom dwa lata temu. Ściany zewnętrzne wykonane są z bloczków betonu komórkowego (belitu) o grubości 24 cm z ociepleniem o grubości 12 cm. Strop pod nieużytkowym poddaszem ocieplono dwoma warstwami wełny mineralnej o łącznej grubości 35 cm. Dom nie ma podpiwniczenia, a podłogę na gruncie zaizolowano styropianem o grubości 10 cm. Pan Andrzej postawił na ogrzewanie mieszane. W okresach przejściowych ogrzewa dom drewnem spalanym w kominku (bez płaszcza wodnego) i w tym celu kupuje rocznie 3 m3 drewna za ok. 450 zł. W sezonie grzewczym wykorzystuje pelety, za które płaci rocznie średnio ok. 1950 zł. Kocioł opalany peletami służy przez kilka zimowych miesięcy również do wytworzenia ciepłej wody użytkowej. Poza sezonem grzewczym (w praktyce ok. 6 miesięcy) woda ogrzewana jest za pomocą grzałek elektrycznych (taryfa nocna); kosztuje to około 240 zł rocznie. W sumie ogrzewanie kosztuje 2640 zł rocznie. Wcześniej pan Andrzej mieszkał w 300 metrowym w odziedziczonym piętrowym domu wzniesionym w latach 60. XX wieku w tradycyjnej technologii. Ściana dwuwarstwowa z pustką powietrzną: pustak żużlowy i na zewnątrz cegła bez tynku. Stary kocioł „śmieciowy”, który zimą wymagał obsługi nawet w godzinach nocnych, spalał w sezonie grzewczym 8 m3 drewna i 7 t węgla. Kosztowało to ok. 4700 zł – w przeliczeniu na obecne ceny.

Mała zmiana w ociepleniu

Najprostszy sposób na zmniejszenie rachunków za ogrzewanie to dobre ocieplenie ścian zewnętrznych, dachu i podłogi na gruncie. Znaczenie w ostatecznym rachunku mają oczywiście szczelne i ciepłe okna, wysoko sprawny kocioł, jak i bardziej wyrafinowane metody ograniczania ucieczki ciepła, jak np. wentylacja mechaniczna z rekuperacją. Jednak najważniejsze jest – zdaniem wszystkich ekspertów – właściwe zaizolowanie budynku. Analiza przeprowadzanych na potrzeby certyfikacji audytów energetycznych nie napawa niestety optymizmem. Z danych zebranych przez BuildDesk wynika (na podstawie ponad 30 000 certyfikacji budynków oddanych w większości do użytku po 2008 roku), że średnia wartość U dla ścian niejednorodnych (dwu i trójwarstwowych) w tych domach wynosi 0,288 W/(m2K).Oznacza to, że ciągle mamy do czynienia ze ścianą dwuwarstwową, składającą się ze ściany konstrukcyjnej na przykład o grubości 24 cm, wykonanej z bloczków betonu komórkowego oraz warstwy materiału izolacyjnego o grubości co najwyżej 12 cm. Taka ściana generuje sezonowo straty na poziomie 23-25 KWh na 1 m2. To za dużo, jak na naszą strefę klimatyczną i na wytrzymałość domowych budżetów przez kolejne 20 lat. Warto zauważyć, że dodanie – na etapie realizacji inwestycji albo w procesie termomodernizacji domu – dodatkowej np. 10 centymetrowej warstwy materiału izolacyjnego obniży te straty do 12-14 KWh na 1 m2 ściany, czyli prawie dwukrotnie.

Wpływ wzrostu cen gazu na koszty ogrzewania

Załóżmy, że ceny gazu ziemnego w Polsce będą rosły w tempie 10% rocznie. Prognoza ta nie jest oderwana od rzeczywistości, bo od 1 października kolejny raz w tym roku wzrosną ceny gazu, tym razem o 4,4% (poprzednia podwyżka – o 3,3% – była 1 czerwca). Planowany jest też wzrost cen węgla średnio o około 15%. Analizę wykonano dla 10 lat. Przeprowadzono symulację w zakresie kosztów ogrzewania dwóch nowo wybudowanych budynków jednorodzinnych o różnym standardzie efektywności energetycznej (dom standardowy – Ek = 141 kWh/m2 rocznie oraz dom energooszczędny – Ek = 86 kWh/m2 rocznie). Wyniki zrobią wrażenie na każdym, kto podjął decyzję budowy domu za pożyczone w banku pieniądze. Porównanie dwóch budynków jednorodzinnych o różnych parametrach efektywności energetycznej, jednoznacznie wskazuje, iż różnica poziomu kosztów ogrzewania pomiędzy nimi sięga 60%. Jest to ponad 500 zł rocznie. Retoryczne wydaje się być pytanie, czy to dużo w budżecie przyszłego emeryta? Nic zatem dziwnego, że eksperci w tej sprawie są zgodni: bez względu na trendy i mody podstawą komfortowego użytkowania budynku jest jego dobra izolacja termiczna. Czy warto zatem wydać więcej i zbudować ciepły dom? Pan Piotr z Piotrkowa, który jeszcze 5 lat temu płacił za ogrzewanie i ciepłą wodę – mieszkając w spółdzielczym bloku – 6000 zł rocznie, jest zdania, że warto. Chociaż teraz – jak twierdzi – ociepliłby dom zdecydowanie lepiej.

W skrócie o inwestycji w ocieplenie

– Korzyści z bardzo dobrego ocieplenia domu to nie tylko mniejsze straty ciepła przez przegrody zewnętrzne, a zatem niższe koszty ogrzewania domu. To także większe możliwości wyboru i niższe koszty inwestycyjne urządzeń grzewczych.- W ocenie efektów ekonomicznych zastosowania grubszych izolacji termicznych powinno się uwzględnić stały i raczej nieunikniony wzrost cen praktycznie wszystkich źródeł energii, w dodatku zdecydowanie szybszy niż zwiększanie się naszych pensji. Powinniśmy też pamiętać, że z wysokimi kosztami ogrzewania domu dotkną nas szczególnie, gdy będziemy na emeryturze. – Analiza certyfikatów energetycznych domów wybudowanych po 2008 roku pokazuje, że Polacy podejmując decyzje dotyczące ocieplenia ich domów, nie myślą jeszcze długoplanowo.
Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl – www.gazeta.pl © Agora SA

Projektowanie stron internetowych Gliwice- Kaliszan.pl